BigKoma

Dla kogo jest Linux , a dla kogo nie !!

54 postów w tym temacie

Tak szperając sobie w sieci jak to co dzień, czytając o problemach wielu ludzi którzy mieli styczność z systemami z rodziny Linux , stwierdzam , że i na tym forum cza powiedzieć otwarcie i stanowczo dla kogo jest "Linux". Oczywiście już nasuwa wam się stwierdzenie że :

Linux nie jest i nie powinien być dla każdego !!

I słusznie , systemy z rodziny Linux nie są dla każdego i mało tego nie powinny takimi być . Takie jest moje i wielu wtajemniczonych zdanie, dlaczego ?? Można by wiele mówić ,  ale przede wszystkim dla dobra osób u których Linux jest już podstawowym system.

Ja mogę powiedzieć od siebie, że Linux na pewno nie jest dla :

- laików którzy już mieli kontakt z innymi systemami - mowa tu o przyzwyczajeniach, które jak wiadomo trudno się zmienia,

- i krótko innych ludzi , u których przyzwyczajenia są silne i nie mają własnej dobrowolnej chęci ich zmienny,

- dla totalnych bez intelektów - nie mylić z laikami,

Przez słowo laik, mam namyśli osobę która ma mały kontakt z technologiami ( i ją to nie interesuje ) której sprzęt służy najczęściej tylko do przeglądania internetu. Często znajomość nowoczesnych technologi nie jest im do szczęścia potrzebna. Dla nich jest bez różnicy jaki system mają zainstalowany, byle był internet. Nie mówią im nic lub nie wiele pojęcia jak : system operacyjny a tym bardziej rozróżnienie na Windows , Linux czy coś jeszcze innego . U nich wygrywa system którym jako pierwszym mieli kontakt , a przez to wyrobić pewne nawyki. Laików zostawiamy w spokoju , znęcamy się tylko nad bezmózgowcami ....

Zachęcam również do przeczytania jedno z postów znalezionych w necie :

    Osobom, które przeszły już na Linuksa wydaje się, że muszą nawrócić wszystkich, których znają, aby doświadczyli wspaniałości Linuksa. Wiecie co, dajcie spokój - to nie zadziała. Wykorzystajcie swój czas aby zrobić coś bardziej konstruktywnego i mniej frustrującego. Wy będziecie szczęśliwsi. Oni będą szczęśliwsi. Apple i Microsoft zarobią więcej pieniędzy, co też uczyni ich szczęśliwszymi.

   Nie ma potrzeby, aby masy przechodziły na Linuksa. Niech miotają się i narzekają i płacą wam za naprawianie ich systemów. Po co z tym walczyć? Jeśli wkupili się w system Microsoftu i chcą żeby im go naprawić, możecie żądać zapłaty. Z drugiej strony, jeśli przejdą dzięki wam na Linuksa, będziecie musieli naprawiać za darmo ich systemy do końca życia, ponieważ to wy byliście powodem tej zmiany.

   Linux jest zbyt skomplikowany dla Jasia i Małgosi Użytkowników i tak powinno być. Nie próbowalibyście zachęcać ich do rachunku równań różniczkowych cząstkowych tylko dlatego, że jest dla was taki fascynujący, prawda?

   Jaś i Małgosia są zadowoleni mimo konieczności restartu systemu przynajmniej raz dziennie, problemów ze sterownikami, nieskończonych zestawów poprawek, aktualizacji i narzędzi do usuwania złośliwego oprogramowania. Kochają swoje programy antywirusowe i do ochrony przed spyware. Zostawcie ich w spokoju. Robią tak jak chcą - tak jak zostali nauczeni i do tego za co nieźle zapłacili.

   Wróćcie do swoich piwnic. Pograjcie w jakieś gry wideo. Potestujcie swoje najnowsze niestabilne jądra. Zainstalujcie wszystkie maszyny wirtualne z Ubuntu, Red Hatem, Debianem i CentOS jakie tylko chcecie w swoich linuksowych hipernadzorcach, a ich puśćcie do Hadesu systemów operacyjnych.

   Przestańcie próbować namawiać do przejścia mówiąc o stabilności, wolności, cenie i wszechstronności. Zatrzymajcie to dla siebie. Nikt nie chce tego słuchać. Nie było przecież żadnego proroka nakazującego wam udać się ręka-w-rękę do wszystkich domów w sąsiedztwie niosąc nowinę o Linuksie, konwertować stare, zmęczone komputery, uczyć o męczarni restartów i mieć serce rozdarte banalnymi pytaniami typu “Jak mam uruchomić na tym Internet?”

   Nigdy nie przekonacie ich do swojej nowej drogi. Nigdy nie zobaczą światła, w które zaglądacie 16 godzin dziennie. Nigdy nie docenią tysięcy godzin dobrowolnie poświęconych na budowanie Linuksa, nie będą nawet o to dbać. Zróbcie sobie przysługę i dajcie spokój. Wybierzcie się na konferencję linuksową. Idźcie na piwo do mikro-browaru. Wymieniajcie się cytatami z filmów z kumplami-geekami. Rozmawiajcie o mieczach, elfach i piosenkach Led Zeppelin. Róbcie cokolwiek poza namawianiem i nie-geeków do waszego stylu życia. Nigdy tego nie pojmą.

   Poważnie, dajcie sobie spokój.

Więc , dla kogo jest Linux ?? A no według mnie na pewno dla ludzi :

- którzy już nie mogą wytrzymać zachowania ich obecnych systemów, i są gotowi do zmian , byle by tylko poprawić sobie standard życia,

- łatwo zmieniających swoje przyzwyczajenia ( a przede wszystkim tok myślenia) - jeżeli przechodzą z innych systemów,

- które mają dopiero swoją pierwszą styczność z "technologią",

- posiadających choć odrobinę inteligencji,

- no i najważniejsze :dla Mnie :D

Do inspiracji tego posta zmotywował mnie jeden wpis dostępny pod adresem :

http://osnews.pl/linux-powinien-byc-wytresowany-czy-nie/

A wy co o tym myślicie ??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

BK - ten cytat to nie jest fachowy wykład ale trucie, i to gorsze od mojego :D.

Jaś i Małgosia są zadowoleni mimo konieczności restartu systemu przynajmniej raz dziennie' date=' problemów ze sterownikami, nieskończonych zestawów poprawek, aktualizacji i narzędzi do usuwania złośliwego oprogramowania. Kochają swoje programy antywirusowe i do ochrony przed spyware. Zostawcie ich w spokoju.[/quote']

Takie coś mógł napisać tylko LAMER, który nie potrafi przeklikać instalatora Windowsa. Ten LAMER może mieć wiedzę na temat Linuxa, ale o Windowsie wie chyba tylko, że takie coś "jest". Często spotykałem się z podobnymi opiniami osób, które miały certy M$ i fakały na wszystko, tyle że bez sensu. Ciekawi mnie jak one zdały te certyfikaty.

Windows się wiesza i trzeba go raz dziennie resetować? A ile razy dziennie resetujemy w pracy BOKa, OLAPa, TSa, DC, serwery kasowe, workstacje kasowe, terminale z Windows Embedded...? No powiedz - ile razy dziennie. Przecież one stoją na wyśmiewanych przez autora cytatu Windowsach. Tak samo domowe Windowsy Kowalskich - i proszę nie zwalaj winy na gierki, kraczydła i tonę innego softu oraz burdel w systemie (zaśmiecony rejestr, nadpisywane biblioteki, nie odinstalowane ale skasowane aplikacje...) - gdybyś magicznie postawił ludziom różne Linuxy (tak jak są różne Windowsy) i zostawił ich na chwilę samych z kontem roota to miałbyś taki sam syf, z tą różnicą, że GUI Windowsa jest stabilne a Linuxa nie. Nie ważne, że GUI Linuxa się zmienia, skoro jest niestabilne (KDE 4). Niech je dopracują.

Do Linuxa też jest masa poprawek i jeszcze większa masa problemów ze sterami i co? Pokażcie mi problemy ze sterami do urządzeń (do zastosowań domowych) pod Windows XP lub Vista (jak nie ruszy na jednym to na drugim). Jak producent chce sprzedać jakiś produkt TO MUSI na pudełku widnieć logo Microsoft Windows. I problem ze sterownikami znika.

Moja Mandriva ostatnio zdechła ... tak po prostu. Nic na nią nie wgrywałem, nic z nią nie robiłem (miał być ładniejszy system niż Vista) tylko czasami wchodziłem do netu i merdałem sobie okienkami. Po 2 miesiącach nieużywania wysypały się konta i tyle na ten temat. Zapomnij o trybie Awaryjnym lub Ostatniej Znanej Konfiguracji - nie może być w końcu za lekko. Za to kocham Windows.

A tak poza tym to nie mogę doczekać się serwerowej siódemki (2003 mnie wnerwia a 2008 to tylko ładniej opakowane 2003) oraz BSD a`la Windows :D.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jaś i Małgosia są zadowoleni mimo konieczności restartu systemu przynajmniej raz dziennie, problemów ze sterownikami, nieskończonych zestawów poprawek, aktualizacji i narzędzi do usuwania złośliwego oprogramowania. Kochają swoje programy antywirusowe i do ochrony przed spyware. Zostawcie ich w spokoju. Robią tak jak chcą - tak jak zostali nauczeni i do tego za co nieźle zapłacili.

Strasznie fanboyowski ten tekst, restart systemu przynajmniej raz dziennie?? ja nie restartowałem swojego kompa już od miesiąca (kiedy instalowalem system na nowo). Problemy ze sterownikami?? ja nie miałem jakis większych problemów prędzej pod linuksem musiałem szukać sterowników, zwłaszcza to jest nie aktualne w przypadku windowsa, 7 który sam o to dba, aktualizacje to raczej dobra rzecz nie zła, przecież nie ma takiego kodu, którego nie dałoby sie poprawić. Co do cirusów to prawda, ale nie jest to jakaś straszn plaga.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Prawda jak zwykle leży gdzieś po środku, ale komu chce się jej szukać... w końcu najłatwiej polecieć po stereotypach i dać upust własnej frustracji. Zadziwiające jak wiele przypisywanych windowsowi rzeczy spotyka się na linuksie i odwrotnie. Micz ma rację temat potraktowany na sposób funboy'a.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wg. mnie to nie można porównywać tych systemów. Linuks jest darmowy a co za tym idzie ilość programistów pracujących nad nim jest zdecydowanie mniejsza. Kolejna sprawa to, że ok 1% a 90% to mówi samo za siebie. Dosyć częsty brak wsparcia ze strony producentów sprzętu, niejednokrotnie także stery mizernej jakości.

Jak już coś to Mac OS vs Windows. Tylko szkoda, że Mac only na macbooki.  Z tym, który jest lepszy to jest pojęcie względne, bo u każdego jest inaczej - osoba mające aspiracje do pogłębianie wiedzy, chcąca być legalnym posiadaczem nie wydająca dużo kasy/ nic nie wydając i korzystająca z takiego softu co daje Linux, gotowa zmienić przyzwyczajenia, wiadomo co wybierze.

Linux stanowi konkurencje tylko na serwerach, netbookach (?).

Z tym namawianiem windowsiarzy  :D do zmiany systemu to jest prawda. Poczytałem na ubuntu.pl to dostrzegłem wielu chcących nawracać. Coś musi być w tym :D. Pokuszę się o postawienie tezy, że altruiści wybierają Linuxa, bo inaczej tego nie da się wytłumaczyć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Linux nie koniecznie musi być tylko do zastosowań serwerowych. Programista java czy php jak by chciał spokojnie może przejść na licuxa, bo większosć narzędzi będzie dostępna.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiecie co mnie irytuje w Linuxach? Czemu jakaś firma nie wyda płatnej ale przerobionej pod potrzeby windousera dystrybucji?

Tzn. podział na dyski (c:, d:...), totalne olanie mapowania, wszystko leci samo jak w DOSie/Windowsie, totalne olanie zasad bezpieczeństwa a`la Linux i pełna inspiracja tym co daje NTFS, konto admina, bootloader jak w XP, w ogóle wszelkie kwestie jak w XP :D. Łąka może być inna ale reszta prawie taka sama.

Powiem Wam dlaczego tak nie ma: "honor linuxiarzy" na to nie pozwala. A świat byłby piękniejszy gdyby ktoś się obudził i olał to szanowne towarzystwo, bo jak na razie na desktopach zarabiają tylko Microsoft i Apple.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czemu jakaś firma nie wyda płatnej ale przerobionej pod potrzeby windousera dystrybucji?

A są takie dystrybucje , jest ich nawet sporo. Najbardziej znaną jest XandrOS  , bazujący na Debianie, znajdziemy go między innymi w Netbookach EePC . Jest w nim podejście jak w wind owsie , seriale itp, system staje się bez użyteczny po upływie 30 dni ( jeżeli się nie wykupi pełnej licencji ) . Miałem styczność , wiele razy z tym systemem. Jest nastawiony na maksymalnie zarabianie, prawie wszystko jest w nim płatne . W poważnych korporacjach jeżeli już się wdraża systemy spod znaku "Linux" , to właśnie na desktopach ów firm ląduje XandrOS.

Inną jest WinLin , LinXP - są to dystrybucje rosyjskie i przeznaczone na tamtejszy rynek, zresztą powiązane między sobą. WinLin rok lub dwa temu zmienił nazwę , nie śledzę tego projektu już od dłuższego czasu, ale ostatnia informacja jaka do mnie dotarła, powiązana z tym systemem, mówi , że właśnie ta dystrybucja jest instalowana w Rosyjskich urzędach i szkołach.

Ale to prawda , że środowisko "linux-siarzy" , gardzi takimi projektami. Robią wszystko by ów projekty nie miały powodzenia. W naszym świecie wszystko co jest możliwe, dla zastosowań domowych ( i nie tylko)  ma być bez płatne. Sposób zarabiania ma być oparty głownie na suporcie.

Właśnie takich ludzi jak Przm0l ta społeczność nie chce, takich znaczy : ludzi którzy chcą rozwiązania znane z Windows wprowadzać do świata Linux, to jest dla nas najgorsze. Dla tego lepiej takich ludzi nie na mawiać do używania systemów z rodziny Linux :D :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To nie jest właściwy temat a tym bardziej dział by wspominać o ReactOS. On nie ma nic wspólnego z systemami *unix a tym bardziej Linux. Jest to system , zaprojektowany i napisany od podstaw.  Ale dość już o nim bo nie będzie na temat.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

OK. W takim razie gdy widzę, że ktoś z moich znajomych używa kompa do internetu, komunikatora i używa pirata windowsa to nie mogę mu zaproponować Ubuntu? Problem podłączmenia do internetu śmiało mogę powiedzieć nie istnieje... i bez problemu sobie z tym systemem poradzi.

BigKoma napisał:

Więc , dla kogo jest Linux ?? A no według mnie na pewno dla ludzi :

- którzy już nie mogą wytrzymać zachowania ich obecnych systemów, i są gotowi do zmian , byle by tylko poprawić sobie standard życia,

- łatwo zmieniających swoje przyzwyczajenia ( a przede wszystkim tok myślenia) - jeżeli przechodzą z innych systemów,

- które mają dopiero swoją pierwszą styczność z "technologią",

- posiadających choć odrobinę inteligencji,

ad. a

Takie osoby mogą równie dobrze poczekać na nową rewolucyjną wersje ich OS :P Poza tym standard życia nie ma tutaj nic do rzeczy...

ad. b

Zgadzam się :P w końcu jakieś wymagania minimalne do zmiany systemu muszą być :P

ad. c

I wyobraź sobie że ta osoba o której mówię wyżej ma dzieci które właśnie zaczynają mieć styczność z "technologią" :P I już jeden lub dwa małe Linuxowe dzieci będą :P Za to w szkole się zagubią gdzie króluje Windows. Jak to pogodzić?? co??

ad. d

Odrobiną inteligencji każdy się posługuje...

Nie podoba mi się jednak fakt, że dzielisz osoby na lepsze i gorsze... To że używasz Linuxa nie znaczy, że jesteś THE BEST. Profesjonalizm mógłbyś pokazać w umiejętnym doradzaniu zamiast szerzeniu głupich tez.

Są dystrybucje "prostsze" i "trudniejsze" jednak jeżeli chodzi o kwestie upodabniania Linuxa do Windowsa... dla mnie głupota... aczkolwiek jeżeli miałbym dla kogoś to zrobić to ok. Bez problemu. On zadowolony bo ma to czego chciał. Ja zadowolony bo mam za to czteropak a M$ zarobił 0$ :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Heh, znam BKeja już jakiś czas - on nie dzieli ludzi na gorszych i ... beznadziejnych :P ani nie udaje THE BEST. Ma swoją ugruntowaną wiedzę w tych systemach i po prostu przekazuje nam swój punkt widzenia. Każdy ma do tego prawo. Nawet On :P.

Dlaczego nie chcesz, żeby Linuxy upodabniały się do Windy? Przecież nie ma w tym nic złego... poza tym to Windows 7 upodobnił się do Linuxów (KDE 4). Ja nie lubię zbytnich podziałów w domowych systemach - tam przywykłem do standaryzacji, że dopiero temat Micza o pokazywaniu pulpitu w siódemce uzmysłowił mi, że nie ma takiego przycisku na pasku zadań... ponieważ "intuicyjnie" wykorzystałem belkę z prawej strony paska, która przecież jest nieodłącznym elementem KDE. To jest tylko jeden z przykładów, gdy "łapałem" się na tych elementach, do których przyzwyczaiło mnie to wspaniałe środowisko. I Microsoft to zrozumiał i zaczyna wykorzystywać. I uważam, że postępuje "słusznie". Dzięki temu korzysta się z jego systemu "intuicyjnie" - jak również będzie łatwiej odnaleźć się windowsiarzom w Linuxach.

On zadowolony bo ma to czego chciał. Ja zadowolony bo mam za to czteropak a M$ zarobił 0$

Tylko czteropak? Chłopie - za taką robotę należy się co najmniej krata :P.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z tym upodabnianiem się systemu chodziło mi o dokładną kopie wyglądu. Jeżeli chodzi o funkcjonalność niektórych rozwiązań to jestem jak najbardziej za :P W końcu okienka w Windowsie dzięki komu mamy? Ano dzięki Apple, które wprowadziło je jako pierwsze. Systemy będą zawsze kopiowały niektóre rozwiązania.

Nie zgadzam się jakoby Linux miał być dla wybranych. Jest bardziej dla wszystkich niż Windows czy tym bardziej MacOS. Bo jest darmowy. Zgodzę się z nim jednak w punkcie, że nawracanie na siłę ludzi do korzystania z Linuxa raczej nie ma sensu.

P.S

Jak bym brał po kracie piwa to brzuch bym na taczkach musiał wozić :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Darmowość do mało istotny argument, jak bym rozdawał monocykle to też byś powiedział, że nie są one dla wybranych bo ja je rozdaje za darmo, więc każdy go może mieć, a normalny rower trzeba sobie kupić?? . Co z tego, że system jest darmowy jak przeciętny użytkownik, żeby choćby na nim co zainstalować musi się sporo namęczyć, poczytać na forum itd. Jak się kupuje laptopa to zazwyczaj wersja z Windowsem jest o 100-200 zł droższa, więc to nie jest jakaś duża kwota w stosunku do całego sprzętu. A nie oszukujmy się, windows jest najprostszym w obsłudze systemem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Racja to że jest darmowy to mało istotny argument :P Aczkolwiek też nie przesadzaj że aby cokolwiek zainstalować to trzeba się namęczyć... Osoba która korzysta z Windowsa a ma pierwszy kontakt z tym systemem też się musi namęczyć (różnica jest taka, że mu prędzej ktoś pokaże co i jak).

Z tym motocyklem trochę się zagalopowałeś... Jak bym chciał motocykl to tak czy inaczej bym go mógł mieć więc nie jest dla wybranych (kwestia tego czy chce go mieć).

To że kupujesz laptopa z Windowsem i Ci to nie przeszkadza Twoja sprawa :P

A czy windows jest najprostszy... no nie wiem.... nawet Przem0l pisał, że intuicyjnie korzystał z funkcji windowsa które miał w KDE :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Monocykl nie motocykl :P (taki rower z jednym kołem). Chodziło mi o to, że Linux nie jest tak intuicyjny jak windows instalacja nowego oprogramowania jest dużo prostsza pod windowsem. Prawda, że jak windowsa też trzeba kogos nauczyć obsługiwać, ale jka komuś pokażesz jak się instaluje programy to będzie umiała zainstalować większość dostępnych programów, na linuxie to już nie ejst takie oczywiste. Z instalowaniem sterowników jest podobnie.

Pomijam sam wygląd interface'u, wszyscy zrzynają od siebie co lepsze pomysły i do wszystkiego można się przyzwyczaić, ale nie każdy program na linuxie zainstalujesz tak łatwo jak na windowsie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wybacz :P myślałem, że zrobiłeś literówkę :P Wiesz... można debatować... Wziąłem na przykład Ubuntu gdyż według mnie jest najprostszy. Tam masz Dodaj/Usuń... gdzie szukasz programów zaznaczasz i instalujesz... tyle. W win wszyscy wiedza jak jest. Teraz w Ubuntu jest coś innego chyba... ale ogólnie instalacja programu nie jest trudna. Ba! Nawet możesz od razu porównać kilka programów od razu do audio, video, grafiki itd. wybierając odpowiednią kategorie. Korzystając, np. z debiana trzeba już być bardziej ogarniętym.

Sterowniki do grafiki to nie problem w tej chwili. Same się szukają tylko akceptujesz ich instalację.

Jedyna różnica między windowsem a linuxem jest taka, że nie każdy program ma swoją natywną wersję lub odpowiednik i to jest jedyny problem według mnie w przypadku przesiadki z Jednego systemu na drugi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No proszę :P

Jak Przem0l słusznie zauważył nie podzieliłem ludzi na lepszych i gorszych. Nie mniej nadal jestem przy twierdzeniu że Linux nie jest dla wszystkich i co najważniejsze dla mnie, nie powinien takim być! Ja w życiu kieruję się zasadą , że jeżeli coś jest do wszystkiego to jest do d*** . I nie można nikogo namawiać do niczego w tym i do wyboru systemu.

Mam również Windowsa , co prawda nie z własnej woli gdyż zakupionego z Netbookiem, nie mniej w zależności od potrzeby korzystam z danego systemu. Na codzień w domu , do wszelakiej maści rozrywki i relaksu - Linux , w pracy i przy pewnych dedykowanych aplikacjach siłą rzeczy z Windows .

Co do najnowszej odsłony Windows czyli 7, to tylko mogę powiedzieć :WoW i dać mega "+", kłaniając się przed twórcami. Zrobili kawał naprawdę porządnej roboty.

:P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czyli chcesz powiedzieć, że takie Ubuntu jest dla zaawansowanego użytkownika? :P

Absolutnie nie chcę takich rzeczy mówić. Co prawda z Ubuntu korzystam zawsze kilka dni ( i tylko kilka) po jego premierze , a to wynika z mojego "hobby" (śledzenie rozwoju systemów operacyjnych - wszelakich ) . Nie mniej Ubuntu jak system Open Source, czyli system tworzony między innymi przez samych użytkowników , a sądzę że tak zwany "laik" raczej za wiele nie pomogą w rozwoju systemu , więc taką drogą dedukcji system tworzony w myśl zasady "user friendly" lecz rozwijany przez geek-ów i siłą rzeczy używany jest przez nich, więc można stwierdzić że jest również dla zaawansowanych użytkowników. Idąc dalej tym tropem możemy stworzyć wirtualny podział na dystrybucje zarówno dla zaawansowanych jak i laików, oraz na dystrybucje tylko dla zaawansowanych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Trochę źle zadałem pytanie wcześniej :P miało być ... "tylko" dla zaawansowanych... Ale ogarnąłeś o co mi chodziło :P Jednak przy zróżnicowaniu już na dane dystrybucje pokaże, że jednak są "Linuxy" dla każdego. :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja nie używam linuxa z dwóch powodów, pierwszy to windows mi wystarcza, ma swoje wady, ale z wersji na wersję jest coraz lepszy. Vista wcale nie była taka zła, po pierwszym SP już był to całkiem niezły systemik, a większość negatywnych opinii o nim to powtarzanie informacji po kimś nawet nie sprawdzając. Windwos 7 jest już naprawdę fajny, a pewnie jeszcze co nieco poprawią. Drugi powód to gry, w które lubię sobie czasem pograć, a nie czuję potrzeby posiadania dwóch systemów, jak dokładnie to samo mogę zrobić na jednym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Potrzeby posiadania dwóch systemów? Ojj, ja też nie mam potrzeby posiadania 2 systemów... policzmy: XP 64 bit na co dzień, XP 32 bit gdy MUSZĘ zrobić coś czego nie łyka moja defaultowa wersja (bo twórca softu dał ciała), 2003EE 64, 2008DC 64 i 7 64. Do tego jak to określa BigKoma - najbardziej lamerską wersję Linuxa: Mandriva Extreme 3. Męczyłem różne distra ale tylko tak aby zobaczyć "co i jak"... dużo bardziej przyjaznym okiem patrzę na różnego rodzaje BSD (DesktopBSD, FreeBSD, PC-BSD czy choćby tekstowy DragonFLyBSD - okienkowy coś mi się sypie). NetBSD to hardkor i chyba BigKoma to potwierdzisz. Oczywiście pochwalam koncepcje typu Damn Small Linux/BSD bo to kawał cholernie dobrej roboty.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, jak sami mówicie: na Windowsach wszystko działa "ot tak", bez zbędnych ceregieli i są one ... stabilniejsze. Nie trzeba się wysilać żeby cokolwiek na KDE4 wykrzaczyło się po pewnym czasie "samo z siebie". BigKomie to nie przeszkadza z prostego powodu - jak jakiś system jest "za stabilny" to znaczy, że jest stary i lamerski :P. Tylko sypiące się wynalazki ALE maksymalnie nowatorskie są godne jego uwagi. No cóż - ja tam się cieszę, że moje stare i lamerskie Windowsy nadal działają, choć już niejeden wirus wyżarł w nich dziury... :P :P.

Każdy ma to co lubi - nie warto na siłę przekonywać kogoś do swoich racji. BK - zacytowałem Ciebie... nie sądziłem, że dożyję tego dnia :P.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przytoczę jeszcze raz zdanie Przem0la :P:

BigKomie to nie przeszkadza z prostego powodu - jak jakiś system jest "za stabilny" to znaczy, że jest stary i lamerski :P

oj tak :P .

//EDIT by Przem0l

oj tak :P .

Oj tak :P .

Zdania i równoważniki zdań zaczynamy od jakiej litery? ROTFL ... wybacz, ale bym nie zasnął... :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz