Skocz do zawartości

wojter2

Members
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

O wojter2

  • Urodziny 01/01/1

wojter2's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputacja

  1. Witam. Na wstępie chciałem napisać, iż nie zapomniałem o nikim i o niczym. Następnie chciałem podkreślić, że nie zawaham się dalej powiadamiać o praktykach tej firmy. Natomiast na ten moment sprawa jest w toku i myślę, że za jakiś czas będę mógł się odnieść w pełni do zaistniałej sytuacji jaki i mam nadzieje jej finału (miejmy nadzieję pozytywnego), bo na taki liczę.
  2. INWAZJA PC SPRZETKOM UWAGA NA NICH OSZUŚCI Witam serdecznie Chciałem opisać i przestrzec wszystkich przed kupowaniem sprzętu komputerowego w firmie inwazja pc - kiedyś używali nazwy (sprzetkom). Proszę czytać uważnie i rozważyć ewentualny zakup w tej firmie. Cała historia zaczyna sie jakieś 9 miesięcy temu koniec marca 2009, gdy znalazłem "wspaniałą ofertę" komputera na allegro. Komputer, laptop marki MSI VR630X Laptop w opisie po prostu wspaniały - czego on nie umie zrobić i jaką ma wspaniałą specyfikację. Zauroczony opisem i ceną jakieś 2200 zł. Udałem się do sklepu inwazja pc kiedyś sprzetkom i nabyłem owy sprzęt na raty. Nadmienię, że komputer był mi potrzebny do pracy. Szczęśliwy wróciłem do domu i się zaczęło...Po uruchomieniu komputera natychmiast napotkałem przeszkodę w postaci braku możliwości instalacji Windowsa XP - na takim pracuje i do takiego jest przyzwyczajony. Okazało sie, ze komputer jest przystosowany do Linuxa, i żeby zainstalować X trzeba przeinstalować BIOS. Ok dzwonię więc do sklepu i szok... Gość mówi, żebym sobie sam przeinstalował bios...Myślę sobie coś tu jest nie tak... tak więc postanowiłem działać. Zadzwoniłem do głównej siedziby w firmie w Staszowie opowiedziałem o zaistniałej sytuacji - zareagowali bardzo szybko. Po 20 minutach zadzwonił człowiek z Warszawy i powiedział, żebym przywiózł komputer a oni mi przeinstalują na koszt firmy. Tez mi przysługa… Okazało się, ze to dopiero początek. Po jakiś 3 dniach perypetii z Biosem zainstalowałem XP. Zacząłem się cieszyć nowym sprzętem...jako, że jestem człowiekiem korzystającym sporo z komputera to laptop był włączony dziennie średnio po 4-6 godzin. Jakiś tydzień po zakupie komputera pisząc pracę - zdarzyła się rzecz co najmniej dziwna - przenosząc komputer z jednego pomieszczenia do drugiego przygasła matryca. Procesor działał, wszystkie kontrolki się świeciły, ale monitor laptopa zmienił sie na szary kolor. Tego samego dnia miałem jeszcze z 20 razy podobną sytuację. Następnego dnia to samo. Na trzeci dzień z samego rana dzwonię do sklepu inwazja pc (sprzetkom) na Grzybowskiej. Zostałem poproszony o przywiezienie laptopa. Pan w sklepie już na wstępie mi powiedział, że komputery MSI to badziew - już nie wspominając o tym, ze był bardzo bezczelny, brak kultury i obycia z klientem. Tak więc zabrali laptopa i powiedzieli, że jedzie do serwisu firmy MSI do Wrocławia gdzie będzie rzekomo naprawiany. Przed oddaniem poprosiłem o sporządzanie dokumentu na jaka wadę komputer jedzie Do MSI. Dokument z pieczątka sklepu trafił do mnie. Musze tu nadmienić, że na naprawę serwis ma 28 dni roboczych, co wychodzi prawie półtora miesiąca...I właśnie po takim czasie został ów sprzęt mi zwrócony - ponoć skutecznie naprawiony. Po 2 godzinach od odbioru okazało się, że znowu to samo. Nic nie naprawili - matryca dalej przygasa. Przypomnę, ze mamy już koniec maja, a ja z komputera korzystałem może parę dni. Do usterki doszła jeszcze jedna wada strasznie głośno pracujący wiatrak...Po dwóch dniach ponownie zawożę go do sklepu na to samo. Oni ponownie go wysyłają do serwisu - ja znów biorę wszystkie dokumenty potwierdzające tę sama wadę. Mija kolejne półtora miesiąca, ja jestem dalej bez swojego komputera...nawet nie było propozycji zastępczego laptopa. Mija więc cały czerwiec i na początku lipca odbieram tą wspaniała rakietę ze sklepu - ponoć już ma wszystko "grać". Po godzinie użytkowania – znów to samo. Myślałem, że się załamię....Trzeci raz to samo. Myślę sobie, ze już należy mi się nowy komputer bo laptop, który mi sprzedali to zwykły bubel, który ciągle się psuje. W sklepie dowiaduje sie, ze otrzymanie nowego laptopa przysługuje mi po 4 krotnym zepsuciu sie sprzętu na ta samą wadę. Tak więc komputer po raz kolejny jedzie do serwisu MSI - bo narazie to dopiero będzie trzecia naprawa. Nie mam wyboru i ponownie go oddaję do tych krętaczy, oszustów i nierobów. Mija miesiąc. Mamy jakąś połowę sierpnia. Odbieram komputer i znów to samo. Nic nie zrobione. Matryca ciągle gaśnie. Znów go oddaję, już czwarty raz będzie naprawiany. Pojechał rzekomo do serwisu na początku września, a wrócił ponownie do mnie na początku października. Nie muszę mówić, że znów nie było nic zrobione. Kolejny raz, więc go oddaje w połowie października do sklepu, a oni go ślą do serwisu z obietnica, że jeśli się znów zepsuje to otrzymam nowy sprzęt lub zwrot gotówki. W połowie listopada wraca, co się okazuje... Nawet nie przystąpili do naprawy komputera. Firma MSI odmówiła naprawy laptopa, bo rzekomo zepsuty był wtyk go gniazda zasilania. Tak więc widzę, że wyraźnie mnie wrabiają jedni albo drudzy. Myślę, że zarówno serwis MSI jak i sklep inwazja pc (sprzetkom) działały na szkodę klienta. Jedni gorsi od drugich... Wtedy z inicjatywą wychodzi sklep inwazja pc i przedstawili pomysł naprawy na własny koszt zarówno gniazda jak i matrycy. Musiałem sie zgodzić ponieważ MSI już nie chciał mięć z tą sprawą nic wspólnego – byłem po konsultacji z urzędniczką praw konsumenta jak i zaprzyjaźnionym prawnikiem. Osoby te doradziły, abym przystał na propozycję sklepu. Jak laptop by się ewentualnie ponownie popsuł to sklep będzie musiał już bezwzględnie dać nowy sprzęt. Od tej pory to sklep inwazja pc (sprzetkom) był odpowiedzialny za usterki i komputer. Powzięli sie naprawy i pod koniec grudnia oddali go twierdząc, że wcześniej nic nie było w nim robione i teraz na 100% będzie działał. Prawda okazała się bardzo brutalna. Sprzetkom inwazja pc nic nie zrobił. Matryca dalej przygasa, a gniazdo zasilania też jest uszkodzone. Zadzwoniłem więc do inwazja pc do sklepu. I pytam się co teraz? Pan kierownik - człowiek o bardzo niskim ilorazie inteligencji i nie umiejętności komunikacji z klientem, powiedział, że laptopa nie dostanę nowego, ani zwrotu pieniędzy tez nie będzie, ponieważ komputer został kupiony na raty. Nawet wzbił sie na wyżyny intelektualne i doradził cytuję "Niech Pan sprzeda tego bubla, bo to już nic z niego nie będzie." Był na tyle bezczelny. Okazało się między czasie, że komputer nie był wcale w serwisie MSI 5 razy, a jedynie dwa... Fałszowali dokumenty, nie wiem ?? Ustaliłem to z przedstawicielem firmy MSI. Co z nim się działo w tym czasie… nie wiem?? Mamy dziś koniec stycznia. Komputer w sensie użytkowania miałem może miesiąc. Skandal. Firma nie rzetelna. Dokumenty, zdjęcia wszelkie szczegóły na temat całej zaistniałej sytuacji mam. Prawdopodobnie sprawa trafi do sądu. Czekam jeszcze na odpowiedź szefa firmy inwazja pc (sprzetkom), bo do niego tez wystosowałem pismo wraz z cała dokumentacją. Jeśli i tu będzie to samo, to sprawa trafi do sądu. Będę o tym pisał wszędzie, będę odradzał wszystkim na każdym forum w każdym miejscu gdzie są jakieś społeczności, by nie zawierali transakcji z ta firmą. Znalazłem również w Internecie wielu innych użytkowników oszukanych prze tą firmę. Jak trzeba będzie naświetle sprawę w mediach, wszędzie gdzie tylko to możliwe.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...